Spis treści
Czy krety zapadają w sen zimowy?
Wbrew powszechnemu przekonaniu, krety nie zapadają w sen zimowy ani nie hibernują. Ich niezwykle szybka przemiana materii wymusza niemal ciągłe poszukiwanie pokarmu, co sprawia, że pozostają aktywne przez okrągły rok. Zimą ich tryb życia staje się jedynie nieco spokojniejszy, a okresy intensywnego żerowania są przerywane częstszym wypoczynkiem.
Gdy mrozy dają się we znaki, zwierzęta te przenoszą się w głębsze, cieplejsze partie gleby, gdzie panują stabilniejsze warunki termiczne. Nawet tam nie rezygnują jednak ze swoich przyzwyczajeń, kontynuując drążenie korytarzy i czujnie strzegąc wyznaczonego rewiru.
Należy również pamiętać, że w Polsce gatunek ten objęty jest ochroną prawną, co nakłada na nas obowiązek poszanowania ich naturalnego cyklu rozwoju.
Jak zmienia się aktywność kretów zimą?
| Aspekt | Charakterystyka zimą |
|---|---|
| Sen zimowy | Nie zapadają w sen zimowy |
| Aktywność ogólna | Ograniczona, ale ciągła |
| Kopanie tuneli | Nie przestają kopać |
| Gromadzenie pożywienia | Gromadzą przed mrozami |
| Miejsce zimowania | W korytarzach poniżej zamarzania |
| Tworzenie kopców | Szczególnie podczas łagodnej zimy i odwilży |
Choć zimowa aura wyraźnie spowalnia tempo życia kretów, zwierzęta te nie zapadają w sen zimowy i ani na chwilę nie rezygnują z poszukiwania pokarmu. Gdy słupek rtęci leci w dół, przenoszą się na głębokość około pół metra – tam, gdzie grunt nie zamarza, a warunki pozostają znacznie bardziej stabilne. Dzięki temu mogą bez przeszkód patrolować swoje rewiry, unikając szkodliwych dla nich spadków temperatury.
W tym okresie kopce na powierzchni stają się rzadkością, bo ciężar prac przenosi się pod ziemię. Wszystko jednak zmienia się w czasie odwilży; cieplejsza gleba wyraźnie pobudza te ssaki do intensywniejszego działania. To właśnie wtedy najczęściej zauważymy świeże ślady ich obecności, zwłaszcza o poranku, gdy wyruszają na polowanie na dżdżownice.
Natura wyposażyła krety w bardzo szybki metabolizm, co zmusza je do nieustannego dostarczania organizmowi energii. Na szczęście jesienne zapasy, które zgromadziły w swoich spiżarniach, pozwalają im przetrwać najtrudniejsze momenty bez konieczności wychodzenia na powierzchnię. Zamiast budować nowe tunele, wolą więc systematycznie przeszukiwać te już istniejące.
Jeśli gdzieś pojawiają się nowe kopce, dzieje się to zazwyczaj w pierwszych godzinach dnia, kiedy to aktywność tych podziemnych łowców jest najwyższa.
Gdzie zimują krety pod ziemią?
Zimą krety wycofują się do specjalnie przygotowanych gniazd, ukrytych w korytarzach na głębokości około pół metra. Znajdująca się tam ziemia nie przemarza, dzięki czemu zwierzęta mogą zachować optymalną temperaturę ciała, nawet gdy na powierzchni panują siarczyste mrozy. Komfort cieplny podwajają miękkie wyściółki z mchu oraz suchej trawy, którymi wykładają swoje kryjówki. Najchętniej wybierają na zimowy wypoczynek wilgotne łąki, gdzie podziemna fauna jest niezwykle obfita.
Te skomplikowane systemy tuneli nie służą jednak wyłącznie do spania. Pełnią one rolę rozbudowanych szlaków patrolowych, wzdłuż których krety nieustannie poszukują pożywienia. Stabilne mikroklimatyczne warunki na tej głębokości sprawiają, że zwierzęta pozostają aktywne przez całą zimę, zupełnie ignorując śnieg czy niskie temperatury na zewnątrz. W tym okresie charakterystyczne kopce pojawiają się na trawnikach zdecydowanie rzadziej, gdyż cała energia kretów skupia się na zarządzaniu wybudowaną już siecią korytarzy.
Skąd krety biorą pokarm zimą i czy gromadzą zapasy?
| Aspekt | Opis |
|---|---|
| Zimowanie | W korytarzach poniżej poziomu zamarzania |
| Sen zimowy | Nie zapadają w sen zimowy |
| Aktywność zimą | Ograniczona, ale nadal kopią tunele |
| Gromadzenie pożywienia | Przed nastaniem mrozów |

Wbrew pozorom krety nie zapadają w sen zimowy. Przez całą zimę pozostają niezwykle aktywne, nieustannie polując na pokarm. Ponieważ ich metabolizm pracuje na bardzo wysokich obrotach, muszą dostarczać organizmowi energii niemal bez przerwy, bo nawet kilkugodzinna głodówka jest dla nich niebezpieczna.
Przygotowania do chłodnych miesięcy rozpoczynają się już jesienią. Wtedy kopacze gromadzą zapasy, w tym dżdżownice, które nierzadko unieruchamiają fachowym ugryzieniem w zwoje nerwowe. Taki zabieg pozwala pokarmowi zachować świeżość przez dłuższy czas. Tak przygotowane racje trafiają do specjalnych podziemnych spiżarni, ukrytych w głębszych częściach korytarzy.
Gdy mróz zaczyna skuwać powierzchnię ziemi, bezkręgowce instynktownie uciekają w niższe, cieplejsze partie gleby. Krety, podążając za swoimi ofiarami, sprawnie zmieniają poziom żerowania. Dzięki tej strategii nie muszą wystawiać nosa na siarczyste mrozy i mogą bezpiecznie polować w stabilnych, podziemnych warunkach.
Dlaczego pojawiają się kopce zimą?
Pojawianie się kretowisk w środku zimy wcale nie jest dziełem przypadku, ale bezpośrednim sygnałem płynącym z gruntu. Gdy nadejdzie odwilż, wierzchnia warstwa ziemi mięknie, co dla kreta jest sygnałem do rozpoczęcia prac ziemnych. Brak oporu gleby sprawia, że zwierzę zaczyna kopać znacznie intensywniej, swobodnie drążąc kolejne korytarze.
Zasadniczo nowe kopce są więc czytelnym wskaźnikiem stanu podłoża – oznaczają, że na poziomie głównych szlaków ziemia nie jest zamarznięta. Taka wzmożona aktywność tych ssaków często antycypuje nadchodzące ocieplenie.
Jeśli widok kretowisk psuje nam estetykę ogrodu, możemy oczywiście:
- delikatnie wyrównać teren,
- ostrożnie rozgrabiając wydobytą glebę.
Warto jednak przy tym zachować zdrowy rozsądek i pamiętać, że krety podlegają częściowej ochronie gatunkowej, dlatego wszelkie działania wobec nich powinny być prowadzone z poszanowaniem zasad humanitarnego traktowania zwierząt.
Jak humanitarnie zabezpieczyć trawnik przed kopcami?
W Polsce kret jest objęty częściową ochroną gatunkową, dlatego zmagając się z jego obecnością w ogrodzie, musimy sięgać wyłącznie po humanitarne i skuteczne rozwiązania. Zamiast walczyć ze zwierzęciem, lepiej postawić na profilaktykę i skuteczne odstraszanie. Warto posadzić w ogrodzie rośliny, których intensywnego zapachu te ssaki nie znoszą, takie jak:
- czosnek niedźwiedzi,
- wilczomlecz,
- aksamitka.
Jeśli naturalne metody nie wystarczą, dobrym wsparciem mogą okazać się urządzenia emitujące wibracje lub dźwięki, które zmieniają specyficzną akustykę pod naszą murawą, czyniąc ją mniej przyjazną dla nieproszonego gościa. Kluczem do sukcesu jest także ograniczenie atrakcyjności terenu. Krety pojawiają się tam, gdzie mają pod dostatkiem pożywienia, czyli dżdżownic. Odpowiednie zarządzanie wilgotnością gleby i osuszenie ogrodu sprawi, że wybrane miejsca staną się dla nich po prostu jałowe. Gdy te sposoby zawodzą, zawsze możemy wykorzystać pułapkę żywołowną, która pozwoli bezpiecznie odłowić zwierzę i wypuścić je w bezpiecznej odległości od naszego domu. Podkreślamy stanowczo: stosowanie wszelkich chemikaliów czy trucizn jest surowo zabronione i niegodne etyki ogrodnika. Zamiast tego, warto rozważyć działania długofalowe, takie jak montaż podziemnych siatek przeciw kretom. Rozłożone na granicy rabat czy pod trawnikiem, stanowią nieprzebytą barierę, która na lata zabezpieczy najbardziej wrażliwe punkty przed drążeniem uciążliwych korytarzy.






















